W dniu św. Dominika (8 sierpnia 2025 r.) fraternia św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Sofii zebrała się na uroczystej Mszy świętej.
Mszę w sofijskiej konkatedrze, w której posługują bracia kapucyni, koncelebrowali: asystent fraterni, o. Marek Grzelczak OP, oraz zaproszony z okolicznościowym kazaniem sekretarz nuncjusza apostolskiego w Bułgarii i Macedonii Północnej, ks. Christopher Michael Saylor, który jest tercjarzem dominikańskim.
Zamieszczamy polski tekst kazania ks. Saylora.
Kaznodzieja łaski, róża cierpliwości
Laudetur Jesus Christus! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Dobry wieczór!
Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę być z wami wszystkimi, zwłaszcza z członkami Rodziny Dominikańskiej, podczas uroczystości naszego świętego ojca Dominika.
Dominik z Caleruega oddał ostatnie tchnienie 6 sierpnia 1221 roku w Bolonii, otoczony przez swoich duchowych synów. Wypadało, aby ten człowiek, ten kapłan, ten zakonnik, którego matka, błogosławiona Joanna, 50 lat wcześniej podczas chrztu miała wizję świetlistej gwiazdy zstępującej na jego czoło, wszedł do życia wiecznego w święto Przemienienia Pańskiego. W dniu, w którym ludzka natura Jezusa Chrystusa promieniowała światłem Jego boskości na szczycie góry Tabor, Dominik, który poświęcił swoje życie i energię, aby promieniować światłem i ciepłem Ewangelii Jezusa Chrystusa, został przyjęty w pełnym blasku chwały Trójcy Świętej.
Rzeczywiście, jeśli posłużymy się obrazem Dantego, św. Dominik nadal odbija światło Chrystusa z raju, w wielkim niebiańskim tańcu błogosławionych wokół Jedynego i Trójjedynego Boga. Ten człowiek Ewangelii nadal jest światłem dla Kościoła, Lumen Ecclesiae, zarówno w niebie, jak i na ziemi, jak głosi słynny hymn śpiewany na jego cześć.
O lumen Ecclesiae, Doctor veritatis,
Rosa patientiae, Ebur castitatis,
Aquam sapientiae propinasti gratis,
Praedicator gratiae, nos junge beatis.
O światło Kościoła, Doktorze prawdy,
Różo cierpliwości, Cedrze czystości,
hojnie rozlałeś wodę mądrości,
Kaznodziejo łaski, dołącz nas do świętych w niebie.
Chociaż każda część tego tekstu zasługuje na naszą kontemplację, chciałbym skupić się tylko na dwóch z nich. Praedicator gratiae, kaznodzieja łaski, i Rosa patientiae, róża cierpliwości.
Oczywiste jest, że założyciel Zakonu Kaznodziejów sam był wybitnym kaznodzieją. Zarówno w swoich słowach, jak i czynach Dominik starał się głosić Ewangelię zbawienia w Chrystusie. Cała jedność katolickiej prawdy płynęła swobodnie z jego serca i ust, gdy mówił tylko z Bogiem i o Bogu. Ale czczony jest jako kaznodzieja łaski – dlaczego łaski? Zakładam, że w dużej mierze wynika to z jego formacji jako kanonika pod regułą Augustyna w katedrze w Osmie – w szkole św. Augustyna, doktora łaski. W ten sposób dominikanie mogą czuć szczególną rodzinną bliskość z naszym nowym papieżem-augustianinem, Leonem XIV.
Jako uczeń biskupa Hippony, Dominik nie miał złudzeń co do absolutnej konieczności i prymatu łaski w życiu chrześcijańskim. „Beze Mnie nic nie możecie uczynić”, „nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” – to dwa fragmenty z Ewangelii św. Jana, bliskie sercu Augustyna. Tak ukształtowany Dominik nie ustawał w głoszeniu prawdy o łasce, o miłosiernej i potężnej inicjatywie Boga, który stworzył swoje stworzenia, mężczyzn i kobiety na swój obraz i podobieństwo, aby naprawdę uczestniczyli w Jego boskim życiu.
W obliczu rozpaczy katarów, którzy wątpili, że Bóg może naprawdę uświęcić człowieka, jego ciało i duszę, Dominik głosił, że dzięki pełni łaski i prawdy obecnej w Chrystusie wcielonym Bóg rzeczywiście jest w zdolny uzdrowić upadłe umysły i serca ludzkie oraz podnieść nas do życia świętego, życia dobrego, do życia prawdziwie boskiego.
Wszyscy katolicy, a zwłaszcza synowie i córki św. Dominika, są wezwani do pielęgnowania żywej wiary i ufności w rzeczywistość, konieczność i moc łaski Bożej.
Jesteśmy wezwani do życia prawdą, że w Kościele, zwłaszcza w siedmiu sakramentach, pełnia łaski Chrystusa nadal wylewa się na zepsuty i zraniony świat. Tak, dzięki łasce otrzymanej w chrzcie, podtrzymywanej modlitwą osobistą i wspólnotową, umacnianej w spowiedzi i karmionej Eucharystią, jesteśmy wprowadzeni w nadprzyrodzoną egzystencję, już w tym życiu ciesząc się przedsmakiem życia wiecznego.
Trudno przecenić chwałę łaski Bożej. Jak nauczał słynny syn św. Dominika, św. Tomasz z Akwinu: „Dobro łaski w jednej duszy jest większe niż dobro natury w całym wszechświecie” (ST. 113. 9. Ad 2). Obok samego Najświętszego Sakramentu osoba żyjąca w łasce jest czymś najświętszym, z czym spotykamy się każdego dnia, ponieważ naprawdę uczestniczy ona w Bożym życiu.
Dominik głosił łaskę, ponieważ sam poznał i osobiście doświadczył cudów łaski, którą otrzymał, i gorąco pragnął, aby wszyscy ludzie poznali i doświadczyli tego niezgłębionego dobra. I to prowadzi mnie do drugiego tytułu z O Lumen, o którym chciałbym krótko wspomnieć: Rosa patientiae, róża cierpliwości.
Misja Dominika polegająca na głoszeniu łaski Bożej była realizowana, podobnie jak wszystkie dzieła Mądrości opisane w Piśmie Świętym, z mocą i łagodnością, fortiter et sauviter. Z własnego życia duchowego i posługi wobec innych Dominik wiedział, że przyjęcie Ewangelii w wierze i działanie towarzyszącej jej łaski najczęściej nie następuje natychmiast, ale jest owocem długotrwałej cierpliwości, uwagi i troski. Wiedział, podobnie jak wszyscy dobrzy ogrodnicy, a może zwłaszcza ci z kraju róż, że kwiatom zawsze towarzyszą ciernie.
Dominik był gotów poddać się męczeństwu cierpliwości, aby pozyskać dusze dla Chrystusa i pielęgnować w nich wszystkie kwiaty cnoty. Był gotów spędzać bezsenne noce, aby nawracać grzeszników, czy to samotnie w kaplicy, płacząc nad zatwardziałością ludzkich serc, czy też podczas przyjacielskiej rozmowy w zajeździe, dyskutując całą noc z krnąbrną duszą o prawdziwej drodze do życia.
Tak, w tym Dominik jest dla nas wzorem. Zarówno w naszej własnej walce o prawdziwą cnotę, jak i w głoszeniu innym, w naszych rodzinach, w naszych parafiach, w naszym społeczeństwie. My również jesteśmy wezwani do cierpliwości, aby nie bać się cierni, ale dobrze je znosić, ufając, że w Bożym czasie, w Jego mocnej, ale słodkiej opatrzności, łaska Boża zakwitnie w nas i wokół nas, wypełniając świat zapachem chrześcijańskiej miłości.
Kaznodzieja łaski, Róża cierpliwości – dziękujemy Bogu za życie i posługę św. Dominika, prawdziwego Światła Kościoła. Niech teraz i na wieki oświeca nas światłem Chrystusa i niech przez ręce Maryi, Matki Łaskawej i Matki Różańcowej, połączy nas z błogosławionymi. Amen.
Comments - No Responses to “Kaznodzieja łaski, róża cierpliwości”
Sure is empty down here...